Strona używa ciasteczek...

close więcej
GIBAŁA.PL > AKTUALNOŚCI > newsy

Deweloperzy spoza Krakowa chcą wpłynąć na wynik wyborów?

podziel artykuł

fb twit

#układy #patodeweloperka #kampania wyborcza

Takiej brutalnej kampanii wyborczej i tylu kampanijnych afer jeszcze w Krakowie nie było. Dwie z nich łączy jedno: pieniądze pochodzące od deweloperów. Ogromne pieniądze.

To po pierwsze finansowana przez jednego z deweloperów hejterska, brudna i nielegalna kampania, wymierzona w Łukasza Gibałę. A po drugie, setki tysięcy złotych wpłacone na kampanię Andrzeja Kuliga, którego w pierwszej turze popierał Majchrowski. Z kolei w przypadku Aleksandra Miszalskiego pojawia się Strabag, jeden z największych deweloperów w Europie. To właśnie ta firma współfinansowała w marcu br. Kongres Krakowskich Przedsiębiorców, firmowany nazwiskiem Miszalskiego. Jest on Przewodniczącym Rady Programowej wydarzenia oraz zasiada w komisji rewizyjno-dyscyplinarnej stowarzyszenia Postaw na Kraków, które je organizuje. Zarząd tego stowarzyszenia tworzy dwójka pracowników jego biura poselskiego i asystent społeczny.

Komu zależy na kontynuacji rządów Majchrowskiego?

To dziennikarze Gazety Wyborczej dokładnie przeanalizowali wpłaty na konta komitetów wyborczych. Zgodnie z prawem wpłacać na kampanię mogą tylko osoby fizyczne, wyłącznie przelewem, a maksymalna łączna suma wpłat od jednej osoby to w tych wyborach niespełna 64 tysiące złotych. Najciekawsze z dziennikarskiego punktu widzenia były wpłaty na komitet Andrzeja Kuliga – obecnego wiceprezydenta, którego jako kandydata oficjalnie namaścił odchodzący Jacek Majchrowski. Jak się okazało, duże kwoty – łącznie prawie 300 tys. zł – wpłacili na kampanię Kuliga ludzie blisko związani z miliarderem i właścicielem firmy deweloperskiej J.W. Construction Józefem Wojciechowskim. To jego partnerka, a także osoby zasiadające w zarządach i radach nadzorczych spółek Wojciechowskiego. Nikt z nich nie jest z Krakowa. Jako miejsce zamieszkania podawali m.in. Warszawę, Sopot czy Sochaczew.

Hejt za milion w Internecie i „na mieście”

Kolejną burzę medialną spowodowała masowa, brudna i nielegalna kampania, wymierzona w Łukasza Gibałę. Nielegalna również dlatego, że takie działania mogą prowadzić tylko komitety wyborcze, a każdy materiał musi mieć oznaczenie, od którego komitetu pochodzi. Koszty tych działań są szacowane na grubo ponad milion złotych. Najpierw ogromna liczba internetowych bannerów na największych ogólnopolskich portalach, odsyłających do pełnej oszczerstw strony internetowej. Później miasto zostało zalane 8-stronicowymi gazetkami z takimi samymi treściami i specjalnie wybranymi niekorzystnymi zdjęciami. Pojawiły się „na mieście” po raz pierwszy w wielkanocną niedzielę. Nie udało się ustalić, kto za tym stoi. Sytuacja zmieniła się, kiedy ogromne antygibałowe plakaty wyklejono na wiatach przystanków komunikacji miejskiej. Przystanki należą do miasta, ale zarządza nimi duża prywatna firma – AMS, która w zamian może sprzedawać powierzchnię reklamową. W tym przypadku zleceniodawca nie mógł się ukryć za portalami do zautomatyzowanego kupowania reklam i jego tożsamość wyszła na jaw. To – jak oficjalnie potwierdził AMS – firma NCT Service. Jej właściciel, Tomasz Nalepa, posiada ogromną siatkę spółek deweloperskich, zarejestrowanych w Poznaniu i Warszawie.

Dlaczego Gibała był celem?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba najpierw zadać inne: co jest w interesie patodeweloperów? Wieloletnie betonowanie Krakowa jest faktem, tak samo jak przyzwolenie na nie ze strony Magistratu. Sytuacją idealną jest dla nich utrzymanie tego stanu rzeczy. Który z liczących się kandydatów więc jest zagrożeniem? Na pewno nie obecny wiceprezydent Andrzej Kulig, startujący z poparciem Majchrowskiego, również nie Aleksander Miszalski, szef małopolskich struktur Platformy Obywatelskiej. Tej samej Platformy, która przez lata współrządziła Krakowem z Majchrowskim. Sam Miszalski zresztą w ostatnich wyborach do rady miasta startował z list odchodzącego prezydenta, a organizowaną przez jego stowarzyszenie w marcu konferencję finansował Strabag, jedna z największych firm deweloperskich w Europie. Jedynym więc kandydatem, którego wybór będzie oznaczał prawdziwą zmianę polityki wobec deweloperów i planowania przestrzennego, jest Łukasz Gibała.

Podobne artykuły

newsy

Czy właściciele zaginionych psów i kotów będą mieli szansę dowiedzieć się o śmierci swojego zwierzęcia pod kołami samochodów? 

Elektroniczne znakowanie, czyli czipowanie psów i kotów jest już powszechne. Czipy mają więc często również i te zwierzęta, które niestety giną pod kołami samochodów na krakowskich ulicach. Jednak zobowiązane do ich usuwania miejskie służby nie sprawdzają czipów, a tym samym danych właścicieli.

arrow-more

newsy

Krok w stronę zakazu fajerwerków

Na dzisiejszym (24 kwietnia) posiedzeniu sejmowa Komisja Ustawodawcza jednogłośnie skierowała do dalszego procedowania projekt ustawy dotyczący zakazu fajerwerków. Oznacza to kolejny krok w stronę samodzielnego decydowania samorządów w tej sprawie.

arrow-more

newsy

Jedyna szansa na zmianę

„Kraków to nie tylko Rynek, Kraków to różnorodne, tętniące życiem dzielnice” – tymi słowami rozpoczynał się spot wyborczy Łukasza Gibały i w takim duchu przebiegał jego objazd w ostatni dzień kampanii.

arrow-more