Strona używa ciasteczek...

close więcej
GIBAŁA.PL > AKTUALNOŚCI > newsy

List Łukasza Gibały do Krakowian

podziel artykuł

fb twit

Kraków, 15 listopada 2019 r.

 

Szanowni Państwo,

Rok temu zostałem radnym i liderem klubu radnych Kraków dla Mieszkańców. Ponieważ wspólnie z kolegami i koleżanką z klubu pracujemy dla Państwa, jestem zobowiązany złożyć Wam sprawozdanie z tego roku pracy.

Stworzyliśmy, przyjętą jednomyślnie, rezolucję rady miasta do Rządu, w której domagaliśmy się obniżenia poziomu smogu uznawanego za alarmowy. To pozwala wcześniej zakazać wjazdu do miasta ciężarówkom, wstrzymać prace budowlane czy wprowadzić w przedszkolach zakaz wychodzenia na spacery w „smogowy” dzień. Między innymi pod tym naciskiem rząd dwukrotnie zaostrzył poziomy alarmowe smogu. Stworzyliśmy też i doprowadziliśmy do przegłosowania przez Radę Miasta rezolucji, w której domagamy się regulacji coraz bardziej intensywnego ruchu hulajnóg elektrycznych. Dzisiaj osoba jadąca na hulajnodze traktowana jest jak pieszy. Tymczasem hulajnogi elektryczne rozwijają prędkość nawet ponad 30 km na godzinę. Lekarze mówią, że stały się ulubionym pojazdem osób wracających z imprez. Walcząc o uregulowanie korzystania z nich, walczymy więc o bezpieczeństwo.

Nasi radni dopilnowali, żeby w tegorocznym budżecie znalazły się pieniądze na wykup działek pod dwa parki, o które od kilku lat walczyliśmy (wcześniej jako stowarzyszenie Logiczna Alternatywa) – dzięki czemu zostały kupione przez miasto. Pierwszy z nich to Las Borkowski – 15 hektarów starych sosen i brzóz nie pójdzie pod piłę, jest już miejskim lasem. Własnością Krakowian stał się też teren pod Park Wesoła, który ma powstać na poszpitalnym obszarze w okolicy ul. Kopernika.

Nie ustajemy w walce z betonowaniem Krakowa. Choć niestety kluczowe decyzje w tym zakresie są w rękach prezydenta miasta, jako radni mamy jednak małe sukcesy. Tak było przy ulicy Reduta, gdzie na działce przeznaczonej w planie zagospodarowania pod park rzeczny deweloper rozpoczął budowę. Napisaliśmy interpelację, pomogliśmy mieszkańcom złożyć zawiadomienia do prokuratury, interweniowaliśmy w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego – a ten uznał budowę za samowolę. W radzie miasta walczymy także z przeznaczaniem zielonych działek pod zabudowę w planach zagospodarowania przestrzennego – składając poprawki i tworząc ponadklubowe koalicje. W ten sposób udało się np. częściowo uratować Lasek Czyżyński. Teraz koncentrujemy się na ochronie terenów przy osiedlu Podwawelskim.

Wprowadziliśmy poprawkę do miejskiego budżetu, która sprawiła, że 500 tysięcy złotych zostało przeznaczonych na kontrolę jakości spalin – kilkunastoletnie busy i TIR-y, którym z rur wydechowych buchają kłęby dymu, zaczęły być kontrolowane i będą stopniowo usuwane z naszych ulic. Doprowadziliśmy do przegłosowania uchwały, dzięki której ma powstać Krakowski Klaster Energii. To oznacza bardziej ekologiczny i tańszy prąd i ciepło.

Złożyliśmy 271 interpelacji: między innymi w sprawie klimatyzacji w tramwajach i autobusach, budowy nowych ścieżek rowerowych, w sprawie czyszczenia ulic i chodników, częstszego wywozu śmieci, rewitalizacji wałów nad Rudawą, kolei miejskiej do Łęgu, przejścia dla pieszych przez Zakopiańską; w sprawie warunków życia psów i kotów w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt, zakazu polowań w lesie Witkowickim, zatorów drogowych związanych z remontem ul. Królewskiej.

Nie wszystko się udało: radni z innych klubów głosowali przeciwko przekształceniu parkingu dla urzędników na Placu Wszystkich Świętych w skwer dla mieszkańców. Pozostało nam tylko zrzec się naszych kart parkingowych – nie widzimy powodu, dla którego mamy mieć przywileje, jakich nie ma pracująca obok pani z kiosku czy pan z obwarzankami. Póki co nie udało się też doprowadzić do oficjalnej kontroli odpadów z huty ArcelorMittal (badania pokazały, że do stawów osadowych spływają cynk, rtęć, ołów i inne metale).

Poza salą obrad – rozdaliśmy 23 tysiące skrzydłokwiatów, które oczyszczają powietrze ze szkodliwych substancji i 300 budek lęgowych dla jerzyków (ptaków-komarożerców). Kupiliśmy je z własnych, a nie publicznych pieniędzy. Maszerowaliśmy w marszu Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, sprzątaliśmy śmieci w Olszanicy i Drwince, budowaliśmy z mieszkańcami Złocienia zapory przeciwpowodziowe. Nie odmówiliśmy pomocy nikomu z 4626 Krakowian, którzy się do nas zgłosili
w sprawach drobnych dla władz, ale ważnych dla mieszkańca – takich jak wymiana starej latarni, zabezpieczenie chodników wzdłuż remontowanej ulicy czy uprzątnięcie podwórka.

Cieszę się, że możemy dla Państwa pracować.

Serdecznie pozdrawiam,

Łukasz Gibała

Radny Miasta Krakowa

Lider klubu radnych Kraków dla Mieszkańców

Podobne artykuły

newsy

500 kart ICE w rękach Krakowian

Karty to duże zabezpieczenie w razie wypadku – ratownik będzie mógł się szybko zorientować, czy ofiara cierpi na jakieś choroby, będzie też wiedział, kogo powiadomić.

arrow-more

newsy

Gibała: W sprawie Centrum Muzyki powinni się wypowiedzieć Krakowianie

Radny chce także, by prezydent wytłumaczył się, dlaczego zrezygnował ze współpracy z władzami województwa, w efekcie czego wszelkie koszty związane z tą inwestycją mają być pokryte z budżetu miasta.

arrow-more

newsy

Kryzysowe Centrum Muzyki

Kraków mógł mieć nowoczesne Centrum Muzyki na Grzegórzkach, dokładając do tej inwestycji tylko 1/3 potrzebnych pieniędzy. Jednak Jacek Majchrowski zdecydował inaczej.

arrow-more